Migracja z Claude Code do Codex — motywacja i dzień pierwszy
Od długiego czasu korzystam z Claude Code. Z czasem stał się moim podstawowym narzędziem do pracy, obudowanym skillami, pluginami, wspomnieniami i plikami CLAUDE.md w projektach. Wszystko działa, więc postanowiłem to zmienić 🙃
Przez najbliższy miesiąc będę pracował głównie z OpenAI Codex. Na początku oba narzędzia będą działać równolegle. Czy będą się gryzły? Nie wiem. Czy zrobię sobie przez to bałagan w repozytoriach? Całkiem możliwe. Ale od czegoś trzeba zacząć.
Pierwsze zasadnicze pytanie — dlaczego?
Powodów zebrało się kilka. Ciekawość, polityka wobec zewnętrznych narzędzi, coraz lepsze opinie i cena. Każdy z osobna pewnie nie wystarczyłby do zmiany. Razem wystarczyły, żebym dał Codex miesiąc na udowodnienie swojej wartości.
Chcę poznać nowe narzędzie
Nie ma tutaj większej filozofii. Codex rozwija się szybko, a jako że uwielbiam innowacje i nowe rzeczy, chcę sprawdzić go na swoich projektach.
Czytanie kolejnego porównania „Claude Code vs Codex” nie odpowie mi na pytanie, jak Codex poradzi sobie z moimi repozytoriami, zasadami i sposobem pracy. Miesiąc używania już tak.
Lepsza polityka
OpenAI ma zdecydowanie lepsze podejście do zewnętrznych narzędzi. Przykład? Z OpenClaw można korzystać przez uwierzytelnienie subskrypcji ChatGPT/Codex. Bez osobnego rozliczania każdego wywołania przez API.
Claude obrał tutaj inną drogę. Ja również.
Coraz lepsze opinie
Jeszcze jakiś czas temu nie brałem Codex pod uwagę. Co więcej, zacząłem być mocno stronniczy: ignorowałem produkt OpenAI i faworyzowałem Anthropic. Claude działał dobrze, więc każdą kolejną informację o Codex łatwo było zbyć wzruszeniem ramion.
W końcu pozytywnych opinii o szybkości, jakości kodu i limitach pojawiło się zbyt dużo, żeby dalej udawać, że ich nie widzę.
Cena
Codex jest tańszy, szczególnie jeśli punktem odniesienia jest Claude Max 5x, którego potrzebowałbym przy swoim zużyciu. Oczywiście niższa cena nie pomoże, jeśli narzędzie generuje gorszy kod. Po pierwszych dniach nie widzę jednak takiego problemu.
Pierwszy dzień, pierwsze spostrzeżenia
Powody powodami, ale ostatecznie liczy się praca z narzędziem. Pierwsze dni z Codex przyniosły kilka zaskoczeń — większość pozytywnych, co dla osoby wcześniej skutecznie ignorującej OpenAI było odrobinę niewygodne.
Darmowy miesiąc
Kiedyś miałem płatną subskrypcję OpenAI, ale później całkowicie przesiadłem się na Claude. Po długiej przerwie wróciłem i dostałem mały prezent: darmowy miesiąc ChatGPT Plus.
Początkowo prawie z niego nie korzystałem. Przywiązanie do Claude wygrywało, a Plus czekał grzecznie w tle. W ostatnich dniach limity Anthropic zaczęły jednak znikać zauważalnie szybciej. Fable zjadł mi tygodniowy limit w jego połowie. W środę zostałem bez tokenów — i właśnie wtedy OpenAI zaczęło wypełniać pustkę.
Darmowy Plus uratował sytuację. Dzisiaj kupiłem płatną subskrypcję Codex, a Claude Max 5x anulowałem. Zostały mi jeszcze cztery dni, ale odnowienia już nie będzie.
Jest szybciej
Codex i ChatGPT generują odpowiedzi oraz kod zauważalnie szybciej. Nie mierzyłem tego ze stoperem, bo mam ciekawsze rzeczy do roboty, ale różnicę czuć przy praktycznie każdym zadaniu. Mniej patrzenia na animację generowania, więcej pracy. Dobry układ.
Limity znikają wolniej
Przy podobnym sposobie pracy limity Codex zużywają się zdecydowanie wolniej niż w Claude Code. Po kilku większych zadaniach nadal mogę pracować, zamiast analizować pasek zużycia jak notowania giełdowe.
Zobaczymy, czy tak samo będzie wyglądał cały miesiąc. Pierwsze dni są jednak bardzo obiecujące.
Migracja była podejrzanie łatwa
Spodziewałem się ręcznego przenoszenia konfiguracji. Niepotrzebnie. OpenAI dodało do aplikacji graficzny flow „Import to Codex”, który obsługuje konfigurację Claude Code. Skorzystałem właśnie z niego — bez komend i ręcznego przekładania plików.
Migracja objęła skille, wspomnienia, pluginy i pozostałą konfigurację. Kilka kliknięć i większość mojego dotychczasowego środowiska była gotowa. Prawie nudne.
Pojawił się jeden problem. Współdzielone repozytoria nie dostały odpowiedników plików CLAUDE.md. Jeden prompt później Codex przeanalizował projekty i przygotował dla nich AGENTS.md. Problem rozwiązany.
Nie muszę uczyć się pracy od nowa
Korzystam głównie z Codex CLI. Przejście z Claude Code nie wymagało zmiany nawyków: otwieram repo, opisuję zadanie, agent analizuje pliki, wprowadza zmiany i uruchamia testy.
Znajome funkcje również są na miejscu. Można wznowić sesję przez resume. Jest też odpowiednik --dangerously-skip-permissions: --dangerously-bypass-approvals-and-sandbox, czyli dla ludzi, którzy lubią długie flagi i życie na krawędzi. Na szczęście istnieje również alias --yolo.
Bariera wejścia? Praktycznie żadna.
Jakość kodu jest porównywalna
To był dla mnie najważniejszy punkt. Szybsze odpowiedzi i wyższe limity nic nie znaczą, jeśli później trzeba poprawiać połowę wygenerowanego kodu.
Na razie jakość jest porównywalna z Claude Code. Dobrze przygotowane pliki AGENTS.md wystarczyły, żeby Codex zrozumiał strukturę projektów, używane komendy i moje oczekiwania. Pierwsze zmiany powstały na tym samym poziomie co wcześniej.
Pierwszy wynik
Skoro porównuję dwa narzędzia, musi pojawić się tabelka. Inaczej internet może nie uznać porównania.
| Obszar | Claude Code | Codex | Wynik |
|---|---|---|---|
| Szybkość | Zauważalnie wolniejszy | Odpowiedzi i kod pojawiają się szybciej | Codex |
| Limity | Tygodniowy limit potrafił zniknąć w połowie tygodnia | Przy podobnej pracy zużywają się wolniej | Codex |
| Cena | Max 5x byłby droższy przy moim zużyciu | Tańsza subskrypcja | Codex |
| Jakość kodu | Wysoka i sprawdzona przez długi czas | Jeszcze badam | W trakcie |
| Polityka | Bardziej restrykcyjne podejście | OpenClaw działa z subskrypcją ChatGPT/Codex | Codex |
Stan po pierwszych dniach: Codex 4, jeden wynik w trakcie. Claude ma jeszcze cztery dni aktywnej subskrypcji, żeby zaprotestować.
Co dalej?
Kupiłem subskrypcję na miesiąc i w tym czasie zostaję z Codex. Przez kilka pierwszych dni będę jeszcze używał obu narzędzi, żeby porównać je na tych samych typach zadań.
Kolejne spostrzeżenia opiszę mniej więcej w połowie subskrypcji. Ostatnia część powstanie pod koniec miesiąca — wtedy będzie już wiadomo, czy była to migracja, czy tylko dłuższy romans z nowym narzędziem 😉
Stay tuned!
Tags